joomla 1.6

SMS INFO

SMS INFO

Organizacje Sportowe

Organizacje Sportowe

FIT & GYM II Fitness Club

patomswim

 

taekwondo

 

 

 

szerszen

 

 

 

Bog-tur

 

 

 

 

 

 

Relacja z wycieczki Sekcji BOG-TUR na wschód słońca na ,,Śnieżkę ‘’- 15 czerwiec 2019

Dnia 15 czerwca grupa  śmiałków wybrała się swoimi samochodami  na nocny rajd na ,,Śnieżkę ‘’aby 16 czerwca  wczesnym rankiem przywitać wschód słońca na kapryśnej naszej Królewnie ,,Śnieżce’’. Po przyjeździe do Karpacza  grupa 15  osób ruszyła szlakiem  na Śnieżkę . Droga przebiegała spokojnie ,im się wyżej wspinaliśmy tym bardziej było widać piekną panoramę Karpacza nocą.

W pewnym momencie przywitał nas mały deszczyk dla ochłody , ale kiedy się zaczęło błyskać postanowiliśmy przeczekać burzę w schronisku ,,Strzecha Akademicka ‘’,  które jest bardzo przyjazne dla turystów  .Przeczekaliśmy burzę  w schronisku spędzając miło czas  z innymi turystami , którzy nie mogli wyjść z podziwu , że mamy takie fajne  pomysły aby wędrować po nocy . Około 3 nad ranem po ustaniu burzy ruszyliśmy w dalszą wędrówkę aby zdążyć na wschód słońca , który miał być o 4, 41 . Wędrując w górę nagle spotkała nas mgła i jak to w górach bywa pogoda  zmienną jest . Doszliśmy do Domu Śląskiego  około 4 rano  , który już mniej jest przyjazny dla turystów nie było możliwości wejść do środka  aby trochę odetchnąć . Ciągle nasilał się wiatr ale nadal było ciepło . Po krótkim odpoczynku ruszyliśmy  na szczyt aby się nie spóźnić na najważniejszy moment naszej wędrówki. Na górze zameldowaliśmy się punktualnie i cierpliwie czekaliśmy na finał , który niestety nie nastąpił mgła pokrzyżowała plany ale mimo tego  humory wszystkim dopisywały . Mieliśmy jedyną okazję pobyć na szczycie sami co nas też cieszyło , że mamy Śnieżkę na wyłączność . Kiedy zrobiło się już całkowicie widno pojęliśmy decyzję , że wracamy . Po drodze ukazywały nam się to coraz piękniejsze widoki mgła opadała i odsłania  kolejne  panoramy gór. Kiedy zeszliśmy całkowicie prawie dół postanowiliśmy zajść do  schroniska Samotna, w której zjedliśmy pyszne śniadanie jajecznica serwowana na patelni . Miejsce niesamowite jezioro ,skały, zieleń  oraz  jeszcze leżący śnieg. Po posiłku i chwili oddechu udaliśmy się w drogę powrotną do Karpacza skąd ruszyliśmy do Bogatyni. Pełni entuzjazmu i naładowani pozytywną energią planujemy już koleją wyprawę .

Relacja i zdjęcia Barbara Otrociuk.